NIE WSZYSCY KOCHAJĄ GOOGLE

Berliński Kreuzberg rozwija się w szybkim tempie czego znakiem jest otwarcie kampusu Google w byłej transformatorowni „Kreuzberg Umspannwerk”. Przestrzeń ta podobnie jak i w Warszawie ma służyć za startup dla małych firm. Nie wszystkim się to podoba. Dość silna grupa mieszkańców próbuje bronić się  i protestować przeciwko obecności technologicznego giganta. Mieszkańcy boją się o wzrost czynszów w dzielnicy, a prawie 85% Berlińczyków jest najemcami. Problemem też może stać się przejmowanie lokalnych inicjatyw miejskich. Za Googlem przychodzą też inne korporacje i sieciówki, głównie właściciele barów i restauracji. Korporacja zasysa wszystko co jest wokół niej, co pokazują doświadczenia z innych kampusów. Budynek transformatorowni nigdy nie był ruiną. Kilkanaście lat temu była w nim jedna z pierwszych wystaw street artu w Berlinie. Dziś język graffiti i street artu jest wykorzystywany przez protestujących. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *