MOBSTR – SPORO FAKÓW I JEDEN SZIT

Niezależnie gdzie pisze, Mobstr i jego twórczość są zdecydowanie jednym z obowiązkowych punktów harmonogramu. Wciąż jest jednym z moich ulubionych artystów  i wciąż wydaje mi się, że nie otrzymuje należytego uznania, ale co tam, wązne, że jest i tworzy! Tym razem doczekaliśmy się jego najnowszej pracy zatytułowanej „59 fucks and one shit”. Kompozycja została pokazana w  Hackney Creative Social Club w Londynie. Niektórzy starali się ją włożyć w kontekst dyskusji o brexicie. Z drugiej strony słowa w tak zmultiplikowanej formie są jednym z najczęstszych sposobów działania Mobstra. Ich natężenie zmniejsza ich siłę wyrazu, sprawia, że przyzwyczajamy . się do obioru. Repertuar mocnych „fucków”, w kontraście do pojedynczego „shit” staje się niemy i bezbarwny. Tak jak zawsze w street arcie wszystko zależy o kontekstu. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *