FINER W BRAIN DAMAGE GALLERY

Z prowadzącymi galerie to jest tak: przed otwarciem wystawy, dostajecie od nich mail za mailem z drobnymi sugestiami żeby przypomnieć  publiczności. Jasne nie ma sprawy, z przyjemnością- tylko pamiętajcie o zdjęciach z wernisażu. Jasne, jasne… No i tak się kończy, zamiast profesjonalnych zdjęć- z wernisażu, instalacji i poszczególnych prac, wrzucasz kilka fot od najwierniejszego fana. I jesteś mu super wdzięczny, ale i tak wiesz, że zaraz ktoś napisze, że te zdjęcia z wystawy…to takie , eee, średnie i bo nie oddają ducha prac i klimatu i w ogóle to nie są profesjonalne! No jasne, że nie są profesjonalne, bo tych profesjonalnych nie dostaliśmy! Więc jeżeli ktoś z Was nie był na wystawie Finera, to na razie najlepsze co Wam możemy zaoferować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *